Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt wrz 29, 2020 12:24 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 845 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38 ... 57  Następna strona
 Miłość, sex, grzech 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14121
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Gdyby przygotować arkusz diagnostyczny z pytaniami dotyczącymi stopnia zadowolenia kobiet (większość jest oziębła seksualnie jak wynika z doświadczeń seksuologów) z życia seksualnego mielibyśmy prawdopodobnie bardzo ciekawe korelacje poglądów dotyczących seksu/białych małżeństw ze stopniem zadowolenia dotyczace tej sfery małżeństwa. Bez takich informacji rozmowy są pozbawione obiektywności.

Kobieta przeżywająca problemy w małżeństwie będzie robiła wszystko, by znaleźć usprawiedliwienie dla swej niechęci do wspólnego łoża. Kobieta otoczona miłością męża i odczuwająca zadowolenie nie będzie widziała sensowności białych malżeństw. Tyle wpływ natury na poglądy.


Jak osądzać odpowiednią wartość stanów życia w stosunku do etyki chrześcijańskiej? Tu św.Paweł rozróżnia cztery typy zaleceń, które można uporządkować w gradacji zstępujacej, gdy chodzi o ich siłę zobowiązującą.
1. Przepis samego Pana, a zatem nie podlegający zmianie, ponieważ opiera się na wyraźnym słowie Ewangelii żona niech się nie odłącza od swego męża (Mt5, 32;19, 9). Nakaz ten implikuje albo nie zawierać drugiego małżenstwa, albo dojść do pojednania (1Kor7, 10-11).
2. Co robić jak przypadek nie był przewidziany przez Ewangelię?
Paweł spotyka się z konkretnym przypadkiem między osobą wierzącą i niewierzącą. Jeśli osoba niewierząca woli separację- osoba wierząca jest wolna. Opiera się na własnym autorytecie Ja wam to mówię, nie Pan (1Kor7, 12-16).
3. Paweł przechodzi do dziewictwa/wdowieństwa. Nie mam zaleceń Pana, wypowiadam jednak opinię jako człowiek godny zaufania, któremu Pan okazał miłosierdzie. Powołuje się na dwa argumenty: jeden praktyczny, unikanie trosk (1Kor7, 32-35); drugi teologiczny i duchowy, krótkość czasu (1Kor, 29-31).
4. Uzasadnienie abscynencji seksualnej dla małżonków z motywów duchowych (1 Kor 7, 1-9).
Tu też korzysta z roztropności w rozeznaniu. Ocenia konkretne ryzyka pozycji zbyt radykalnej w materii małżeńskiej seksualności. Autoryzuje abscynencję jako 'przyzwolenie', a nie nakaz pod trzema warunkami:
a) zgoda obojga małżonków
b) charakter tymczasowy (tylko 'na pewnien czas')
c) cel z istoty swej duchowy ('oddać się modlitwe')

I korzysta z okazji, by potwierdzić doskonałą wzajemność i równość obojga małżonków w wolnym dysponowaniu ciałem drugiego.


N cze 28, 2015 7:24 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 436
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Krysia napisał(a):
Moje zdanie niezmienne - obrzydliwość niegodna człowieka. Żona, matka to nie burdelowa panienka! Czułość, delikatność, empatia i kwiaty, bo kobieta to kocha... A jeśli nimfomanka - psycholog i seksuolog pomoże.
Zastanawiam się, ile razy w tym wątku mogło być użyte słowo: pochwa, penetracja. Aż do poczucia niesmaku... A ile razy padło słowo Miłość?
I nie dziwcie się w takim razie panowie, że paniom "coś" się tutaj nie podoba.

Krysiu miedzy żoną i matką której wystarczą jedynie: czułość, delikatność, empatia i kwiaty, a nimfomanką są kobiety które potrafią i chcą czerpać przyjemności że wspólnego łoża z mężem. A przyjemności wcale nie musi być mniejsza niż odczuwa mężczyzna - nie jestem ekspertem ale ponoć kobieta może więcej (np. wielokrotne orgazmy podczas jednego aktu)

To że cie obrzydza miłość francuska to nie znaczy że innych też to obrzydza.
Mnie obrzydza spożywanie owadów a np Jan Chrzciciel żywił się szarańczą.
Ale jeśli ktoś chce to czemu nie. Podobnie jak z seksem. Jeżeli para w pełni akceptuje taką grę wstępną to dlaczego nie?

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


N cze 28, 2015 9:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Seikoholik napisał(a):
miedzy żoną i matką której wystarczą jedynie: czułość, delikatność, empatia i kwiaty, a nimfomanką są kobiety które potrafią i chcą czerpać przyjemności że wspólnego łoża z mężem

Właśnie w czułość, delikatność, empatię, czyli Miłość - komponuje się idealnie akt małżeński. Nie w pozycje, nie w coraz to nowe techniki etc.
Seikoholik napisał(a):
To że cie obrzydza miłość francuska to nie znaczy że innych też to obrzydza.

Nie ma miłości francuskiej, hiszpańskiej, jest Miłość... Nadużyciem jest nazywanie Miłości - rodzajem nowomodnych igraszek, w moim odczuciu - przeciwnych naturze człowieka.
Tyle nowych technik, tyle nowych możliwości... Dlaczego więc tak wiele rozwodów, tak wiele tragedii w rodzinach?
Może potrzeba nam powrotu do prostoty, do umiaru, do skromności?

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


N cze 28, 2015 10:17 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Krysia napisał(a):
Tyle nowych technik, tyle nowych możliwości...

Tak - tyle nowych technik i możliwości, które dopuszcza sam Kościół i o których uczy O. Knotz a z którymi Ty się nie zgadzasz...


N cze 28, 2015 10:26 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15340
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Krysia napisał(a):
Seikoholik napisał(a):
miedzy żoną i matką której wystarczą jedynie: czułość, delikatność, empatia i kwiaty, a nimfomanką są kobiety które potrafią i chcą czerpać przyjemności że wspólnego łoża z mężem

Właśnie w czułość, delikatność, empatię, czyli Miłość - komponuje się idealnie akt małżeński. Nie w pozycje, nie w coraz to nowe techniki etc.
A ja myślę że jedno może implikować drugie. Choć nie musi. I z pewnością masz rację, że technika nie powinna dominować - co najwyżej służyć owej "czułości, delikatności, empatii, Miłości" - ale także Jedności oraz takiego zwykłego pragnienia sprawienia przyjemności współmałżonce (-owi).
Cytuj:
Seikoholik napisał(a):
To że cie obrzydza miłość francuska to nie znaczy że innych też to obrzydza.

Nie ma miłości francuskiej, hiszpańskiej, jest Miłość... Nadużyciem jest nazywanie Miłości - rodzajem nowomodnych igraszek, w moim odczuciu - przeciwnych naturze człowieka.
Póki akt zmierza do "szczęśliwego końca" nie są przeciwne naturze. Natomiast zgoda, że niektórym mogą się podobać (i pomagać - w końcu tyle kobiet skarży się że nie osiąga orgazmu), a innym wydać się niesmaczne. I tu trzeba wielkiej delikatności i dobrej komunikacji pomiędzy małżonkami.
Jednak smak nie jest wartością etyczną, a tym bardziej jego poczucie normą ogólną - jest to dość subiektywne.
Cytuj:
Tyle nowych technik, tyle nowych możliwości... Dlaczego więc tak wiele rozwodów, tak wiele tragedii w rodzinach?
Może potrzeba nam powrotu do prostoty, do umiaru, do skromności?
Myślę że przede wszystkim do miłości, do przedkładania przyjemności małżonki/ka nad swoją, a także komunikacji.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N cze 28, 2015 10:28 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 436
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Krysia napisał(a):
Nie ma miłości francuskiej, hiszpańskiej, jest Miłość... Nadużyciem jest nazywanie Miłości - rodzajem nowomodnych igraszek, w moim odczuciu - przeciwnych naturze człowieka.

Oczywiście to metafora, pisząc miłość francuska mamy na myśli pewne rodzaje pieszczot a nie uczucie. Seks po francusku dosłownie.
Krysia napisał(a):
Tyle nowych technik, tyle nowych możliwości... Dlaczego więc tak wiele rozwodów, tak wiele tragedii w rodzinach?
Może potrzeba nam powrotu do prostoty, do umiaru, do skromności?

Życie to matematyka, każdy człowiek jest inny.
Gdybym znał odpowiedź (jeżeli w ogóle istnieje odpowiedź) na Twoje pytanie byłbym bogatym człowiekiem. Prawdopodobnie jest bardzo dużo przyczyn o różnej wadze.

Proponujesz powrót do prostoty, do umiaru, do skromności?
Toż to recepta na nudę, nudę która zabija/zabiła niejeden związek.

Osobiście myślę że lepszym sposobem na trwały związek jest ciągłe poszukiwanie siebie nawzajem, odkrywanie się na nowo.
Z pełnym szacunkiem dla siebie i partnera i jego potrzeb, marzeń,pasji czasem tych najskrytszych o których nawet może nie zdajemy sobie sprawy.

Trzeba szukać i pielęgnować to co nas łączy, i zaakceptować to co nas różni.
Nie muszą nam się podobać te same filmy czy książki, ale nie możemy z tego robić problemu.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Pn cze 29, 2015 7:35 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:43 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
ZubenNinja napisał(a):
Im dłużej czytam Wasze komentarze, tym z większym dystansem się do nich odnoszę. Co katolik to inne zdanie albo zaprzeczanie sobie nawzajem w kwestiach, na które w życiu tak naprawdę nikt nie zwraca większej uwagi - takie wykłócanie się o pierdółki i każdy z Was uważa że ma rację. To już jest typowe obrzucanie się błotem gdzie Barney zawsze musi powiedzieć ostatnie słowo, żeby wyszło na to, że inni dyskutanci są w błędzie.

domgo - zgadzam się z Tobą :)

Przepraszam, a Ty (sorry za bezpośredni zwrot) co zrobiłeś w tym temacie poza, no właśnie...

_________________
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

NPP = Nakarmić, Przytulić, Pochwalić


Pn cze 29, 2015 8:28 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
ZubenNinja napisał(a):
Tak - tyle nowych technik i możliwości, które dopuszcza sam Kościół i o których uczy O. Knotz a z którymi Ty się nie zgadzasz...


Dopuszcza, i tylko tyle... W moim odczuciu jest to ciągle jedynie pochylenie się nad słabością człowieka, bo z natury jednak - każda rzecz, każdy organ w ciele człowieka pełni(ł) określoną funkcję.
Małżeństwo, jak każdy Sakrament - rzeczywistość nie tylko ziemska... Idziemy razem do Nieba, a jeśli do Nieba to niestety: będzie i trud i wyrzeczenie, i ofiara.
Miło jest podarować, bo i zwykle coś z tego podarunku do nas wraca... A jakże trudno jest zrezygnować - w imię Miłości. Miłość nie szuka swego... I właśnie to mnie urzeka w małżonkach Quattrocchi.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pn cze 29, 2015 9:14 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt gru 27, 2013 6:26 pm
Posty: 525
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Krysiu,
Sa organy ktore pelnia wiele funkcji np rece pracuja, podaja jedzenie, przytulaja dziecko, ale tez pieszcza malzonka tak samo usta sluza do jedzenia i nikt nie protestuje ze mozna nimi calowac i to zarowno w czolo, jak i namietnie meza w miejsca intymne


Pn cze 29, 2015 11:55 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Można, można...
Można również kochać pomimo zdrady... Można być wierną/wiernym, pomimo, że małżonek/małżonka odszedł/odeszła do innej/innego etc. Kto jest za takim MOŻNA?

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pn cze 29, 2015 12:40 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Zauważyłem taką tendencję, że jeżeli chodzi o grzechy seksualne - uważa się je za główne zło tego świata, wyolbrzymia się wielkość kary która za nie czeka natomiast popełniając inne grzechy z poza sfery seksualnej przymyka się na nie jakby oko tylko ta seksualność to główna przyczyna potępienia - przynajmniej takie odnoszę wrażenie czytając niektóre komentarze. Zastanawia mnie dlaczego tak się dzieje - to już nałogowy palacz czy gość używający notorycznie wulgaryzmów nie jest tak besztany jak osoba grzesząca seksualnie.


Pn cze 29, 2015 12:45 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
ZubenNinja, powiedz proszę, co byś zrobił, gdyby Twoja ukochana żona zdradziła Ciebie? Kochałbyś nadal "dopóki śmierć nie rozłączy"? Byłbyś wierny mimo wszystko?
To dopiero problemy małżeńskie, nie zaś - po francusku, czy po polsku?

Mój sąsiad, kiedy wchodzi do ogródka, ma w zwyczaju - pies luzem, piwo na stół, grajek disco polo i weekend. U mnie natomiast ...w koronie orzecha włoskiego zamieszkał kos i skubany, no mówię Ci jak cudnie śpiewa :) i ja mogę go tak słuchać bez końca... I zapachem kwiatów delektować się i cieszyć oczy ich cudownością...
Cóż, różne gusta mamy, różne poczcie estetyki.

ZubenNinja napisał(a):
jeżeli chodzi o grzechy seksualne - uważa się je za główne zło tego świata, wyolbrzymia się wielkość kary która za nie czeka

Zgadzam się z Tobą.
Chyba jednak nikt Ci nie powiedział tutaj, jaka to kara czeka "rozpustnika"?

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pn cze 29, 2015 1:02 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Krysia napisał(a):
ZubenNinja, powiedz proszę, co byś zrobił, gdyby Twoja ukochana żona zdradziła Ciebie? Kochałbyś nadal "dopóki śmierć nie rozłączy"? Byłbyś wierny mimo wszystko?

To zależy czy byłaby to moja dziewczyna czy żona.
Jeśli byłaby to dziewczyna i zdradziła mnie to zwyczajnie rzuciłbym ją i nigdy więcej nie pozwolił jej wrócić do siebie.
Gdyby zrobiła to żona - zapewne dostałaby porządnie po tyłku tak by poczuła na własnej skórze czym grozi zdrada. Byłoby to pierwsze ostrzeżenie ale jeszcze w miarę "wybaczalne" - chociaż nie ufałbym jej do końca. Gdyby dopuściła się zdrady po raz drugi - zwyczajnie kazałbym się jej wyprowadzić i żył z nią w separacji. Jeśli znalazłaby sobie kogoś innego - nie obchodzi mnie to już byleby nie pokazywała mi się na oczy.
Czy byłbym wierny? W początkowych stadiach jej zdrady starałbym się być wierny ale później to zależy od okoliczności i jej dalszych posunięć. Chociaż ciężko mi w 100% coś stwierdzić gdyż nie byłem jeszcze w takiej sytuacji. Może zostałbym singlem do końca życia a może znalazł inną - tego nie wiem.


Pn cze 29, 2015 1:43 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5657
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
ZubenNinja napisał(a):
Gdyby zrobiła to żona - zapewne dostałaby porządnie po tyłku tak by poczuła na własnej skórze czym grozi zdrada. Byłoby to pierwsze ostrzeżenie ale jeszcze w miarę "wybaczalne" - chociaż nie ufałbym jej do końca.


No ale musiało by być "wybaczalne" przez szanowną małżonkę, bo:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Niebieska ... ocedura%29

;-)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn cze 29, 2015 3:15 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 13, 2013 12:39 am
Posty: 527
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
ZubenNinja napisał(a):
Zauważyłem taką tendencję, że jeżeli chodzi o grzechy seksualne - uważa się je za główne zło tego świata, wyolbrzymia się wielkość kary która za nie czeka natomiast popełniając inne grzechy z poza sfery seksualnej przymyka się na nie jakby oko tylko ta seksualność to główna przyczyna potępienia - przynajmniej takie odnoszę wrażenie czytając niektóre komentarze. Zastanawia mnie dlaczego tak się dzieje - to już nałogowy palacz czy gość używający notorycznie wulgaryzmów nie jest tak besztany jak osoba grzesząca seksualnie.


A konkretnie kto je wyolbrzymia ? Jak sam napisałeś wcześniej, nie grzeszysz w tej materii, zatem zakładam że się nie spowiadasz. Skąd wiesz jak reagują spowiednicy, kogo besztają ? Kto potępia za grzechy seksualności ??? Mówienie że coś jest złe i sprzeczne z nauką KK nie jest potępianiem.
Zgodze się jedynie, że "te" grzechy budzą wiele kontrowersji, bo dotykają najsilniejszych ludzkich żądz, na którymi ciężko zapanować. Dlatego dyskusja ma tyle stron i wpisów. Zawsze znajdzie się ktoś, kto tak jak Ty będzie kwestionował naukę Kościoła do którego należy. I zawsze (na szczęście) znajdzie się grupa ludzi broniąca wartości katolickich i nie pozostawiająca furtki na niedomówienia. Ty ich określasz fundamentalistami, dla mnie to normalni katolicy.


Pn cze 29, 2015 3:41 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 845 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38 ... 57  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Terremoto i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL